Gitara stojąca obok kaloryfera może wyglądać dobrze na zdjęciu pokoju. Dla drewnianego instrumentu to jednak kiepski adres na całą zimę. W sezonie grzewczym warto przyjrzeć się temu, gdzie gitara czeka między ćwiczeniami i co faktycznie dzieje się z powietrzem w mieszkaniu.

Gitara Gibson Les Paul prezentowana w gablocie. Fot.: Ray Marsh / Wikimedia Commons.
Najpierw pomiar, potem zakupy
Mały higrometr daje więcej informacji niż dotknięcie obudowy grzejnika. Postaw go w miejscu przechowywania instrumentu i obserwuj wskazania przez kilka dni, również wieczorem i po wietrzeniu. Jeden odczyt tuż po otwarciu okna nie opisuje warunków całego tygodnia. Sprawdź też, czy urządzenie ma podaną dokładność pomiaru; dwa tanie mierniki mogą pokazywać różne wartości.
Zakres wilgotności zalecany dla konkretnej gitary znajdziesz w materiałach jej producenta. Nie traktuj liczby zasłyszanej w sklepie jako normy dla wszystkich instrumentów. Konstrukcja, materiały i sposób przechowywania mają znaczenie. Jeśli producent proponuje nawilżacz do futerału, korzystaj z niego zgodnie z instrukcją i nadal kontroluj pomiar. Nawilżacz nie powinien pozostawiać mokrych powierzchni ani dotykać drewna wbrew zaleceniom.
Futerał też trzeba dobrze ustawić
Futerał pod biurkiem jest zwykle wygodniejszy niż futerał oparty o gorący kaloryfer. Wybierz miejsce bez ostrego słońca i nawiewu, z którego instrument da się wyjąć bez przesuwania połowy mebli. Nie przechowuj gitary na balkonie ani w samochodzie tylko dlatego, że w pokoju brakuje wolnego kąta.
Po powrocie z zimnego otoczenia daj zamkniętemu instrumentowi stopniowo przyzwyczaić się do temperatury pomieszczenia. Nie przyspieszaj tego suszarką czy grzejnikiem. Nie ma jednego czasu oczekiwania odpowiedniego dla każdego futerału i każdej różnicy temperatur; kieruj się warunkami oraz zaleceniami producenta.

Gitary i akcesoria w salonie muzycznym. Fot.: Aaronmou714 / Wikimedia Commons.
Zauważ zmianę, zanim zaczniesz regulować
Zapisz datę, jeśli pojawiły się ostre krawędzie progów, nowe brzęczenie albo wyraźna zmiana wysokości strun. Takie objawy mogą mieć różne przyczyny, a przesuszenie jest tylko jedną z nich. Samo kręcenie prętem gryfu nie rozwiązuje problemu niewłaściwego przechowywania.
Zdjęcie podejrzanego miejsca i historia pomiarów pomagają w rozmowie z serwisem. Przy pęknięciu, odklejającym się mostku lub dużej zmianie geometrii instrumentu potrzebna jest ocena lutnika. Domowy plan na zimę może być za to bardzo prosty: stałe miejsce, regularny odczyt higrometru i odkładanie gitary po graniu. Dopiero dane pokażą, czy potrzebujesz dodatkowego wyposażenia.







